Wczoraj w Poznaniu odbyła się V edycja Wings For Life World Run. Wszyscy uśmiechnięci, masa kibiców, pogoda dopisała. Było zdecydowanie gorąco! I te emocje! Start w sercu miasta i rekordowa liczba biegaczy na nowej trasie. Ponad 100 000 osób na całym świecie pobiegło dla tych, którzy nie mogą!
6 maja w Polsce najszybszy okazał się Dariusz Nożyński, który uciekając przed Samochodem Pościgowym, kierowanym przez Adama Małysza, pokonał 66,86 km. Wśród kobiet, z wynikiem 48,13 km, lokalną zwyciężczynią została Wioletta Paduszyńska. Globalnym zwycięzcą ponownie został ścigający się na wózku(!) Aron Anderson. Szwed powtórzył spektakularny wyczyn z zeszłego roku kończąc swój występ tuż przed 90 km!!! Przez 90 km machać rękami, żeby jechać?! Obłęd! W Poznaniu na wózku najdalej dotarli Witold Misztela (54,61 km) i Katarzyna Roszyk (15,43 km). W Wings for Life World Run uczestnicy poruszający się na wózkach do użytku codziennego startują ramię w ramię z biegaczami. Ich wynik trafia do tej samej klasyfikacji!
Polacy znowu udowodnili, że taka formuła biegu doskonale im odpowiada:
Na miejscu nowego startu, który przeniósł się z terenów Jeziora Maltańskiego na Międzynarodowe Targi Poznańskie, stawiła się rekordowa liczba ponad 7,5 tysiąca uczestników. Punktem kulminacyjnym był start biegu w niedzielę, kiedy po globalnym odliczaniu i wspólnej rozgrzewce, którą poprowadziła jedna z ambasadorek Joanna Jóźwik, punktualnie o godz. 13:00, fala polskich biegaczy wyruszyła na nową trasę, jednocząc się z uczestnikami na pięciu kontynentach.
Pół godziny po uczestnikach, w ślad za nimi wyruszył Samochód Pościgowy będący ruchomą metą. Adam Małysz przy akompaniamencie oklasków licznie zebranej publiczności ruszył w pościg za biegaczami. On ich gonił, a oni uciekali! Wśród uczestników były osoby na wózkach, amatorzy, pasjonaci i profesjonaliści w każdym wieku, w przeróżnych strojach, ale przede wszystkim z uśmiechem na ustach! Serio! Rozmawiałam z biegaczami przed i po biegu, i wszyscy zadowoleni, podjarani. Wtedy pojawił się trochę żal, że niestety nie udało się pobiec… Bo ta cała atmosfera i emocje, które poniosły uczestników na różne odległości. Jest to bieg jedyny w swoim rodzaju i inny niż wszystkie. Dlatego plan, żeby za rok się przebiec, pojawił się moment! Tu nie liczy się czas, tylko kilometry, a przede wszystkim wspólny cel! Piękna sprawa! Wśród ambasadorów Światowego Biegu Wings for Life, mogliśmy zobaczyć min.: Joannę Jóźwik, Monikę Pyrek, Pawła Korzeniowskiego czy Kubę Przygońskiego, którzy naprawdę nieźle sobie poradzili!
Fajnie, że mogliśmy tam być, bo to naprawdę super sprawa. Długo mogłabym pisać i opowiadać, dlatego Was zapraszamy na kolejną edycję! Ja ten bieg baaardzo chcę zaliczyć! Kolejny raz nie pojadę tam tylko się przyglądać jak inni biegają! Będzie relacja niedługo z naszego wyjazdu więc śledźcie nas uważnie. Udało nam się też pogadać chwilę z Kubą Przygońskim i może z tego też powstanie jakiś krótki materiał. Będziemy Was informować! Na razie odsyłamy Was na stronę Red Bulla, gdzie znajdziecie obszerną relację i galerię z biegu.
Adam Małysz, bieg, featured, Joanna Jóźwik, Kuba Przygoński, poznan, redbull, sport, Wing For Life