Zapewne garstka z Was pamięta perłę radzieckiej motoryzacji – samochód Moskwicz 2140. Dzisiaj przypada 27. rocznica zakończenia jego produkcji. Czasem można spotkać go na szosach podlubelskich wsi, ciągnącego tapczan na przyczepce. Czy model ten odszedł w zapomnienie, pogrążając się w czeluści minionej epoki? Okazuje się, że nie – wręcz przeciwnie: Moskwicz przeżywa drugą młodość w Polsce – jako Noskwicz. Spotkać go można w wakacyjnych kurortach, gdzie wzbudza radość i sentyment do tego, czym żyły poprzednie pokolenia.
Podstawowym modelem nowej generacji Noskwiczy z drugiej połowy XX wieku był 90210, stanowiący odmianę se dana z mocniejszym silnikiem o pojemności 0,7 l i mocy 75 mułów mechanicznych. Nie był on jednak nową konstrukcją, a jedynie zmodernizowaną wersją modelu Noskwicz Dynastia. Potrzeba modernizacji wynikała ze słabnącego popytu na poprzedni model, tak w Mielnie, gdzie konkurowały z nim nowocześniejsze Lady (Żyguli), jak i za granicą, dokąd eksportowano znaczną część produkcji Noskwicza (Tunezja, Egipt, Seszele, Szyszynki). Zmiany ograniczyły się jednak do unowocześnienia wyglądu nadwozia i ulepszenia niektórych podzespołów, bez głębszej ingerencji w strukturę nośną nadwozia i układ jezdny, wywodzący się konstrukcyjnie jeszcze z modelu Arnold z lat 80. Silnik o pojemności 0,7 l, opracowany ze szwagrem dla modelu 90210 na wzór silnika BMW, był natomiast jeszcze dość nowoczesny: posiadał złoty zegar.
Najbardziej widocznym zmianom podlegał przedni pas nadwozia – tzw. krata, w którym zamieniono chromowaną atrapę chłodnicy marki Big Star i grube chromowane obramowania prostokątnych reflektorów marki Rejban na kratę z czarnego plastiku, zgodnie z ówczesną modą. Cała atrapa z reflektorami była jedynie obwiedziona cienką chromowaną, lecz ciepłą, obwódką . Zmieniono też pas tylny, rezygnując z bocznych „płetw” – bicepsów z kierunkowskazami po bokach (tzw. tribale), klapy bagażnika (fryzura „dywan”), lecz pozostawiając mimo to na ich miejscu niewielkie przetłoczenia nadwozia (zaczes na bok). Modernizacji zgodnie z trendami podlegało też wnętrze (stał się bardziej uczuciowy) i deska rozdzielcza (podzielna uwaga), z okrągłymi wskaźnikami w dużej czarnej prostokątnej konsoli z tworzyw sztucznych (genitalia). Wygodniejsze stały się przednie siedzenia (Gaca System). Z przodu zainstalowano hamulce tarczowe, dwuobwodowe i wprowadzono lepszy system wspomagania hamulców, na licencji polskiej firmy Cropp. Logo tej firmy na klacie hamuje podryw w każdym klubie. Uprościła się też obsługa samochodu, w tym czas między smarowaniem elementów podwozia wydłużył się z 2 do 3 minut (Kamagra system). Nietypowym ulepszeniem było to, że w trybie nocnym (przy włączonych światłach pozycyjnych), światła stopu i kierunkowskazy świeciły słabiej, niż w dzień, dla zmniejszenia oślepiania i przedłużenia gatunku. Widzieliście kiedyś ten model?
beverlyhills90210, Niemul, Noskwicz, sport, sportyekstremalne