aktualności

Szachoboks- sport dla inteligentnych twardzieli.

27 Mar , 2018   Video

„Walki toczą się na ringu, wojny toczą się na planszy” – tak brzmi motto Światowej Organizacji Szachowego Boksu. W moim ukochanym Berlinie odbyły się niedawno nietypowe zawody, które łączą szachową taktykę z bokserską precyzją. Sama dyscyplina powstała 16 lat temu, a pierwsze oficjalne mistrzostwa świata odbyły się w 2003 roku.  Dla niektórych jest to bardzo dobre połączenie, bo jeśli nie idzie Ci w szachach, to możesz komuś zwyczajnie przy***ć.  Przez jedenaście rund zawodnicy na zmianę graja w szachy, a potem bija się po mordzie. 

Wygrać pojedynek można poprzez nokaut, zmatowanie przeciwnika, przekroczenie dopuszczalnego czasu gry, poddanie się, bądź przez decyzję sędziego. Gracze mogą zostać zdyskwalifikowani zarówno za złamanie zasad walki bokserskiej, jak i zbyt długi czas namysłu przed wykonaniem szachowego ruchu. Jeśli mamy wynik patowy, to wygrywa zawodnik z większa liczbą punktów w boksie. Jeśli nadal jest po równo, sędzia rzuca szachami w zawodników – ten który pierwszy się popłacze, przegrywa. Hahahah. Oczywiście, że nie. Jeśli sędziowie nadal wskażą remis, to wygrywa ten gracz, który posiada czarne pionki.

Tak naprawdę „60 procent zwycięskich ruchów jest wykonywanych na szachownicy, a 40 procent na bokserskim ringu” – zdradził 43-letni Rubingh, jeden z założycieli światowej federacji tego sportu, dodając jednocześnie, że historia tej dyscypliny rozpoczęła się w 2002 r. po tym, jak pewien amsterdamski pojedynek szachowy zakończył się patem. Rubingh zaproponował wtedy, by uczestnicy potyczki „dokończyli” pojedynek walcząc na pięści w jednym z barów. Jak podkreśla pomysłodawca, byli wtedy trzeźwi.

Chessboxing jest szczególnie popularny w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Indiach i Rosji. Na tę chwilę istnieje 3,5 tysiąca zawodników, a najlepszym Polakiem jest Paweł Dziubiński. Bardzo się z tego powodu cieszymy!

Weronika Sot

, , , ,


no weź daj lajka, nie bądź dupa

Jeżeli podoba Ci się nasza strona to polub ją!