jamaniemula

SUSEŁ I JEGO PRZYJACIEL TOMEK – TRAIN SURFING – JAMANIEMULA

31 Mar , 2017  

Trainsurfing to chyba pierwszy sport ekstremalny, którego nie wymyślili Amerykanie. Narodził się on w Afryce, zaraz po tym jak wymyślono kolej.


Ci, których nie stać było na bilet, wsiadali na dach wagonów albo łapali się za co tylko mogli i trzymali do końca podróży. Inaczej groziła im śmierć. To samo działo się, a nawet dzieje się nadal, np. w Nepalu, gdzie kursują chyba 2 pociągi dziennie. Wagony są przepełnione, więc normą jest, że wszyscy siadają na dachu wagonu. A że warunki pogodowe są odpowiednie do jazdy na świeżym powietrzu, więc jest to hmmm… uzasadnione.

Trainsurfing jako skrajne hobby pojawił się w Afryce w latach 80. wśród młodzieży z biednych rodzin. Jest to prawdziwy sport ekstremalny, przy którym czekają na nas same śmiertelne pułapki. W 1987 r. w Brazylii naliczono 150 ofiar śmiertelnych trainsurfingu. Trudno się temu dziwić – wystarczy jeden fałszywy ruch i spadamy na glebę z dachu pociągu pędzącego nawet 200 km/h. Dużym zagrożeniem są również mosty i tunele (szczególnie, gdy nie wszyscy zdążą się uchylić) oraz linie wysokiego napięcia tuż nad głowami skaczących po dachu pociągu surferów.

 

Trainsurfing jako hobby najlepiej przyjął się w… Rosji, no bo gdzie indziej?

 

admin

, , , , , , , , , ,


no weź daj lajka, nie bądź dupa

Jeżeli podoba Ci się nasza strona to polub ją!