jamaniemula

JAMANIEMULA – NA TOPIE JEST – FIDGET SPINNERS

18 Cze , 2017  

Fidget spinner
Sporty sportami, ale trzeba też powiedzieć coś o zajawce, która opanowała szkoły (i nie tylko szkoły) na całym świecie. Fidget spinner to zabawka, która powstała już jakiś czas temu, można powiedzieć, że narodziła się zaraz po mnie.

Catherine Hettinger opatentowała spinnery w maju 1993 roku jako zabawkę, która miała pomagać w koncentracji dzieciom z ADHD i koić stres. Takie były przynajmniej założenia, bo nie ma żadnych badań, które by dowodziły takiego działania spinnera. Pewne jest jednak to, że dzieciaki oszalały na ich punkcie! Plusem jest też, że teraz przynajmniej nie obgryzają paznokci, bo mają zajęte ręce.

O spinnerach zrobiło się głośno dopiero w tym roku, a więc prawie 25 lat po ich wynalezieniu. Można je dostać prawie wszędzie i to już od kilkanastu złotych. Najbardziej popularne i jednocześnie najtańsze są trójramienne spinnery wykonane z plastiku. Składają się one z łożyska centralnego (za które trzymamy) i trzech ramion, na końcach których również znajdują się łożyska. Po co? Nie mam pojęcia. Żeby nieco bardziej zorientować się w temacie wszedłem sobie na allegro i to, co tam zobaczyłem lekko mnie zdziwiło. Zabawki te kosztują nawet 1000 zł za sztukę! Nie wiem od czego uzależniona jest cena, ale coś czuje, że ten za tysiąc sam się kręci i jeszcze dodatkowo kosi trawę. Na bank tego nie robi, ale ktoś tuli na tym niezły hajsik. Oglądałem porównania spinnerów “z górnej półki” z tymi ze sklepu “wszystko po 4zł” i powiem Wam, że te najtańsze może faktycznie są kiepskie, ale pomiędzy takim za 40 zł a takim za 200 zł różnicy nie ma. Także nie przepłacajcie.

Jako że tę zabawkę ma prawie każdy nastolatek, szybko pojawiło się coś takiego jak freestyle, czyli po prostu robienie trików z użyciem fidget spinnera. Chodzi głównie o to, żeby nie przestał się kręcić – można go przekładać z palca na palec, podrzucać, kręcić na nosie czy odbijać jakbyśmy nim żonglowali. Ciekawa nowa zabawa zręcznościowa. Coś czuje, że będzie to hit roku 2017, ale w przyszłym roku spinnery trafią do szuflady biurka i zostaną na jej dnie przez kolejne 25 lat jak inne tego typu zajawki. Pamiętacie jojo, riki tiki, tazosy, tamagotchi, gniotki, trolls, laserki, szklane kulki, samoloty ze styropianu albo bumerangi? Haha, a ile tych ostatnich nie wróciło.

Powracając jeszcze do pani Kasi, która wynalazła tę zabawkę, warto powiedzieć, że na dzisiejszej sprzedaży spinnerów nie zarabia ani grosza. Jej patent stracił ważność kilka lat przed przyjściem mody na spinnery.

 

, , , , , , , , , , , , ,


no weź daj lajka, nie bądź dupa

Jeżeli podoba Ci się nasza strona to polub ją!